Niezniszczalny potwór w rękach dziecka

Producent Volvo FMX twierdzi, że stworzył najbardziej wytrzymały i odporny na ekstremalne warunki samochód ciężarowy. Aby tego dowieść, kierownicę tej potężnej maszyny przekazano w ręce jednej z najbardziej niszczycielskich sił we wszechświecie - 4-letniego dziecka.

Wpadka Volvo? Bez obaw, małej Sophie Brown nie posadzono na siedzeniu kierowcy. Nikt nie zmusił małej dziewczynki do bezpośredniego prowadzenia tego blisko dwudziestotonowego potwora. Czterolatka otrzymała pilot, który umożliwił jej bezpieczne (dla człowieka, ale nie dla sprzętu) prowadzenie Volvo FMX. Próba wytrzymałości ciężarówki odbyła się na terenie serbskiej żwirowni, wśród materiałów budowlanych i ciężkiego sprzętu, który na co dzień obsługuje ten potężny zakład pracy. Obejrzyj niesamowity film, w którym 4-letnia Sophie Brown prowadzi potężną ciężąrówkę Volvo FMX: https://www.cda.pl/video/52758284.

W drogę Sophie!

By umożliwić Sophie zdalne prowadzenie pojazdu, specjaliści z Volvo wyposażyli kabinę ciężarówki w rozbudowany system sterujący. Żwirownię zamienili tymczasem w precyzyjnie przygotowany i skrajnie niebezpieczny tor przeszkód. Kiedy dano sygnał do startu, losy drogiej maszyny – jak i wszystkiego, co w ogół – znalazły się w rękach dziecka. Ten niezwykły happening zorganizowany został nie tylko w celu przetestowania siły i wytrzymałości Volvo FMX, ale również na potrzebę krótkiego filmu „Look Who's Driving" („Spójrz, kto prowadzi"). Ten niespełna dwu i pół minutowy obrazek sprawił wiele radości internautom na całym świecie. No bo jak tu się nie uśmiechnąć i jednocześnie nie zdumieć, oglądając uradowaną Sophie, która z charakterystycznym dla czterolatka zapałem prowadzi rozpędzone czterokołowe monstrum przez teren upstrzony niebezpieczeństwami. Dziewczynka nie oszczędza samochodu, kierując go wprost na skrzynię zawieszoną na ramieniu potężnego dźwigu, wbijając go w niewielki budynek, a w końcu zrzucając ze zbocza. Co ciekawe, pojazd przewraca się, gdy zjeżdża ze wzgórza, by prędko wylądować z powrotem na czterech kołach. Jeszcze bardziej zdumiewające jest jednak to, że ciężarówka wychodzi z tej ciężkiej próby właściwie nietknięta. Volvo FMX kontra niszczycielski entuzjazm 4-letniego dziecka: 1:0.

Charakterystyka zwycięzcy

Najbardziej wytrzymały samochód ciężarowy ze stajni Volvo zdolny jest do przewożenia bardzo ciężkich ładunków nawet w najtrudniejszych warunkach. Jak przekonuje producent samochodu, kierowca prowadzący FMX może czuć się w nim bezpiecznie i komfortowo, niezależnie od sytuacji, jaka panuje poza kabiną. Jest to pojazd przystosowany do skrajnie ekstremalnych warunków, na co dowodem jest film „Look Who's Driving". Konstruktorzy tego samochodu podkreślają, że ich zamiarem było stworzenie ciężarówki, która byłaby zdolna sprostać nawet najbardziej ambitnym zadaniom, wykonywanym w apokaliptycznych wręcz warunkach. Ambicją Volvo było skonstruowanie prawdziwej bestii na czterech kółkach, która pozostałaby w jednym kawałku nawet w przypadku znalezienia się w obliczu nieprzewidzianych, niebezpiecznych i niszczycielskich sytuacji.

Producent Volvo FMX twierdzi, że jego maszyna to najbardziej wytrzymały samochód ciężarowy, jaki kiedykolwiek wyjechał z jego fabryki. Szwedom zależało jednak nie tylko na tym, by siła ich pojazdu przejawiała się w jego czynach, ale również w majestatycznym wyglądzie. Ta ciężarówka miała być jak komiksowy superbohater – efektywna, ale również efektowna. Szczególną uwagę zwraca dolny pas przedni podwozia, który jest zarówno solidny i wytrzymały, jak i dobrze przemyślany. W jego budowie wykorzystano materiały, które wytrzymają niezwykle brutalne traktowanie (na przykład takie, jak na załączonym filmie).

Stalowy zderzak pokryto warstwą propylenu, co zwiększyło jego odporność na kontakt z niemal każdym przedmiotem, w jaki można wjechać z całkiem sporą prędkością. Producent dał również do wyboru dwa rodzaje bardzo wytrzymałych osłon na reflektory bi-ksenonowe, dzięki czemu nie popękają one przy trafieniu kamiennym odpryskiem ze żwirowej szosy, ani nawet czasie stłuczki. Spód pojazdu chroniony jest natomiast przez grubą na 3 mm osłonę dolną. Szwedzi zapewniają, że dzięki tym usprawnieniom, ich wóz jest w stanie spełnić wymagania nawet najbardziej wymagającego użytkownika, stając się cennym partnerem w wykonywaniu naprawdę ciężkich zadań.

Udoskonalić doskonałe?

Nowe Volvo FMX nie będzie zaskoczeniem dla osób, które doskonale znają tę markę. Producent zapewnia, że wszystkie detale, z których kojarzony jest ten samochód, zostały zachowane. To, co przez ostatnie lata spotykało się z największymi pochwałami, uwydatniono, a elementy, które wymagały poprawy, poprawiono. Pierwszy przykład z brzegu to powiększona belka ochronna oraz narożniki zderzaka, których wytrzymałość została dodatkowo zwiększona. Uwagę zwraca również umieszczony centralnie uchwyt do holowania, który tym razem wykonano z żeliwa, co sprawia, że wytrzymuje on teraz obciążenie nawet do 32 ton. No i nowe reflektory główne, które teraz znajdują się nieco wyżej nad zderzakiem, dzięki czemu w mniejszym stopniu narażone są na uszkodzenia.

"To żyje!", krzyknął doktor Frankenstein w słynnej scenie powołania do życia swojej mocarnej bestii. Tak samo zachowali się zapewne konstruktorzy Volvo FMX, widząc, jak ich samochód radzi sobie w rękach czterolatki. Choć w tym przypadku efekt nie będzie tak brzemienny w skutkach. Gotowość do udoskonalenia tego, co już wydawało się świetnie funkcjonować i świetny zmysł w łączeniu efektownego designu z efektywnością samej pracy pojazdu, zaowocował być może kolejnym rozdziałem w historii samochodów ciężarowych.

 

Materiał zewnętrzny

Autor

Redakcja

4up.pl