Najlepsza kawa to ta z ekspresu

Bez kawy nie wyobrażasz sobie dnia? Nie ma nic lepszego niż filiżanka małej czarnej z samego rana. Stawia na nowi i sprawia, że dzień jest od razu lepszy. A może coś bardzie wymyślnego jak cappuccino czy latte macchiato? Za dużo zachodu i dobrą kawę można wypić tylko w kawiarni? I tu się na szczęście mylisz.

Rodzaje kaw

Na początek nie co historii. Kawa pierwotnie pochodziła z Etiopii i do Europy sprowadzoną ją około XVI wieku. Kiedy pojawiła się oficjalnie na ziemiach polskich w okolicy bitwy pod Wiedniem czyli w XVII wieku znana była jej forma turecka, przez kontakty Polaków z Turkami. Z początku uważana była za szkodliwą, później pojawiła się w podręcznikach medycyny jako lek na choroby żołądka. W tamtych czasach powstawały pierwsze prawdziwe kawiarnie. Dziś możemy równie smaczna kawę przyrządzić w domu. Co ważne, istnieją dwie odmiany kawy, które różnią się nieco smakiem, pochodzeniem i właściwościami:

  • Robusta – młodsza odmiana. Odkryta w XIV wieku i powszechnie uważana za nieco gorszą. Ma mocniejszy i bardziej wyrazisty smak, oraz jest mniej wymagająca w uprawie.
  • Arabica – łagodniejsza w smaku i uważana za lepszą. Pochodzi z Etiopii, a obecnie stanowi około 70% udziału w rynku kawy na świecie. Uprawiana również w krajach azjatyckich.

Jednocześnie można wybierać również spośród kaw ziarnistych, mielonych, zielonych, rozpuszczalnych czy smakowych. Ale jak wiadomo najlepsza kawa to ta świeżo zmielona tuż przed zaparzeniem.

Jak parzymy kawę?

Modne ostatnio stało się parzenie kawy przy użyciu Chemexu czy Aeropresu czy parzenie tradycyjnie po turecku właśnie. Są to sposoby dość czasochłonne ale widowiskowe. Pierwszy polega na umieszczeniu trójkątnego filtra w specjalnym naczyniu nad dzbankiem. Przelaniu przez niego wody, następnie umieszczeniu w owym filtrze kawy i ponownym przelaniu wrzątku przez filtr. Zasada równie prosta jak w ekspresie przelewowym. Drugim ciekawym sposobem jest użycie Aeropresu, czyli tuby z tłoczkiem, do której wkłada się odpowiedni filtr, wsypuje drobno zmieloną kawę, zalewa wrzątkiem i naciska tłok. Kawa po turecku wbrew pozorom to nie samo zalanie mielonych ziaren wrzątkiem. Należy umieścić kawę wymieszaną z cukrem w specjalnym tygielku. Podgrzewać całość nie dopuszczając do wrzenia. Kiedy kawa zaczyna bulgotać zdejmujemy ją z ognia i czekamy, aż przestygnie, a następnie ponownie podgrzewamy. Proces powtarzamy trzykrotnie. Na dno naczynia przed podaniem wlewamy odrobinę zimnej wody, następnie wlewamy napar. Dzięki temu fusy szybko opadną, kawa będzie klarowna.

Te metody dają dużo satysfakcji oraz sprawdzają się kiedy przyjdą goście i chcemy ich zaskoczyć, jednak z samego rana nikt nie ma ochoty na kawowe czary- mary. Wolimy kiedy kawa zrobi się sama, a do tego najlepszy jest własny ekspres. Nic tak dobrze nie smakuje jak kawa z ekspresu.

Ciśnieniowy, kapsułkowy czy przelewowy?

Zdecydowaliśmy się na ekspresu. Zrobiliśmy wstępny rekonesans i ilość dostępnych opcji namieszała nam w głowach. Możemy wybierać spośród ekspresów przelewowych, ciśnieniowych i kapsułkowych. Zasada działania ekspresu przelewowego jest najprostsza, gdyż polega na przelaniu wrzątku przez filtr wypełniony kawą. Napar jest dobry, ale nic poza tym. Ekspresy kapsułkowe dają ogrom możliwości. Ilość dostępnych opcji, smaków, rozmiarów i mieszanek kawy w kapsułkach potrafi ucieszyć, jednak niektórzy bywają nieco rozczarowani tym wyjściem. Ekspres ciśnieniowy natomiast to klasa sama w sobie. Dzięki wykorzystaniu pompy nie musimy obawiać się, że w naparze będą fusy, a dzięki temu, że ekspres nagrzewa wodę w kilka chwil do idealnej temperatury kawa zawsze będzie idealnie aromatyczna i pełna. Wystarczy podstawić kubek a maszyna zrobi pyszną kawę za nas. Nawet jeśli rano ledwie widzimy na oczy.

Zastanawiasz się na ekspresem ciśnieniowym? Sprawdź tu: http://www.delonghi.com/pl-pl.

Materiał partnera zewnętrznego

Autor

Redakcja

4up.pl